Konie na papierze
Konie to jedne z najchętniej kolorowanych zwierząt. Grzywa, ogon i siodło dają mnóstwo okazji do zabawy kolorami, a proste kontury kucyków sprawdzą się nawet u najmłodszych artystów. Każdą ilustrację można bezpłatnie pobrać jako PDF A4, wydrukować albo pokolorować online.
Od kucyka na łące po dzikiego mustanga
Kategoria zaczyna się tam, gdzie zaczyna się większość dziecięcych fascynacji końmi, czyli od kucyków. Kucyk z marchewką, kucyk w ogrodzie, kucyk z balonikiem, śpiący kucyk czy kucyk i piesek to okrągłe, przyjazne kształty bez trudnych szczegółów. Obok nich stoi konik na biegunach i mały źrebak.
Środkową część zajmują konie w codziennych sytuacjach: koń na pastwisku, w stajni, przy płocie, przy wodopoju, jedzący siano, w zaprzęgu, na farmie i na wsi. Są też sceny z ruchem i emocją: koń w galopie, koń skaczący przez płotek, koń z grzywą na wietrze, koń na plaży, koń cyrkowy, koń z sankami, konik z karuzeli. Miłośnicy magii znajdą kucyka jednorożca i konika pegaza.
Na końcu czekają obrazki dla wytrwałych: portret konia, koń arabski, rycerski koń i dziki mustang. To ilustracje z bogatą grzywą, wyraźną muskulaturą i tłem, przy których kolorowanie zajmuje więcej niż jedno posiedzenie.
Który koń dla którego wieku
Dla dzieci w wieku 3-6 lat najlepsze są kucyki i źrebaki, oznaczone jako łatwe. Duże, zamknięte pola pozwalają pracować grubą kredką świecową i nie wymagają jeszcze precyzyjnego chwytu.
Poziom średni obejmuje większość kategorii i celuje w wiek 5-10 lat. Dziecko ma tu do rozplanowania kilka stref naraz: konia, uprząż, tło i roślinność. To dobry moment, żeby wprowadzić zasadę kolorowania od góry do dołu, dzięki której dłoń nie rozmazuje tego, co już zrobione.
Poziom trudny, przewidziany na wiek 7-12 lat, dotyczy portretu, konia arabskiego, rycerskiego konia i mustanga. Te ilustracje mają sens dopiero wtedy, gdy dziecko potrafi kolorować cienką kredką w wąskich pasmach grzywy i nie zniechęca się po dziesięciu minutach.
Czego uczy kolorowanie grzywy
Koń jest wdzięcznym modelem, bo jego sylwetka wymaga uwagi. Żeby grzywa wyglądała jak grzywa, kreska musi biec w jednym kierunku, wzdłuż pasm, a nie w kółko. To prosta zasada, a uczy kontroli nad kierunkiem ruchu nadgarstka.
Konie dają też naturalny pretekst do rozmowy o maściach. Prawdziwe konie bywają kare, czyli czarne, siwe, gniade z ciemną grzywą, kasztanowate i srokate w duże łaty. Można zaproponować dziecku, żeby jedną kartkę pokolorowało realistycznie, a drugą zupełnie po swojemu. Tęczowy kucyk i gniady koń obok siebie świetnie pokazują różnicę między obserwacją a wyobraźnią. Przy okazji dziecko poznaje nazwy części ciała konia oraz sprzętu ze stajni: kopyto, pęcina, grzywa, chrapy, siodło, uzda, strzemię, podkowa.
Kredki, papier i zabawy wokół stajni
Do miękkiego cieniowania sierści najlepiej sprawdzają się zwykłe kredki drewniane, bo pozwalają nakładać kolor warstwami i delikatnie rozjaśniać brzuch oraz nos konia. Mazaki dają mocny, płaski kolor i lepiej pasują do tła niż do samego zwierzęcia. Papier 120 g przyjmie mazak bez przebijania. Drukuj w skali 100 procent, bez dopasowania do strony.
Wokół tematu łatwo zbudować dłuższą zabawę. Wydrukuj kilka koni, nadaj każdemu imię i zbuduj z pudełka po butach stajnię z boksami. Pokoloruj tego samego konia dwa razy w różnych maściach i sprawdźcie, który wygląda bardziej realistycznie. Zrób z pokolorowanych kartek plakat z nazwami części ciała konia i powieś go w pokoju. A jeśli dziecko jeździ konno lub dopiero o tym marzy, poproś, żeby pokolorowało konia takiego, jakiego chciałoby spotkać, i opowiedziało, dokąd razem pojadą.